Wieczorne piątki spędzała samotnie, doszukując się powodów dla których
właśnie w tej chwili jest w domu. Tak często wyobrażała sobie sytuacje jak z
filmu, w którym ona grała główną rolę. Chciała pomyśleć życzenie, tym życzeniem
byłby On, niczego w życiu tak nie pragnęła. Pragnęła tak po prostu znów poczuć
Jego uśmiech, zapach, obecność. Nie chciała znów upaść, tyle razy upadała, bała
się. Chciała wszystko naprawić, lecz wiedziała, że po tym wszystkim jest to
niewykonalne. Czasem milczy, choć tak trudno jest jej milczeć. Potrafi
krzyczeć, wykrzyczeć wszelkie uczucia tłumiące się w jej drobnym ciele, lecz
milczy. Dlaczego? Pragnęła mieć prostsze życie, chciała pozbyć się wszelkich
problemów, myślała, że gdy tylko się zmieni, jej problemy tak po prostu znikną.
Zmieniła się, problemy zostały, i tak jak wcześniej z każdą chwilą narastały.
Bała się. Bała się, że znów upadnie, że nie da rady. Jej niebieskie oczka
zaszkliły się łzami gdy tylko obudziła się ze snu. Śniła, że jest przy niej, że
nie musi się niczego bać, była wręcz pewna, że wrócił i że jest. To był tylko
sen, myliła się. Znów przeliczyła się z oczekiwaniami, znów jej życzenia i
prośby nie zostały wysłuchane. Znów boryka się z problemami które z minuty na
minutę narastają i zbliżają ją do upadku. Jest silna, da radę, lecz nie na
długo. Potrzebuje kogoś, kogoś takiego jak On, kogoś kto wysłucha, przytuli,
pomoże, kogoś z kim będzie czuć się pewnie, z kim nie będzie miała się czego
bać. Kogoś z kim znajdzie wspólny język. Chce znów usłyszeć ciszę, ciszę którą
On tak do niej przemawiał.
2014...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz