czwartek, 7 grudnia 2017

Cisza, którą przemawiał ...

Wieczorne piątki spędzała samotnie, doszukując się powodów dla których właśnie w tej chwili jest w domu. Tak często wyobrażała sobie sytuacje jak z filmu, w którym ona grała główną rolę. Chciała pomyśleć życzenie, tym życzeniem byłby On, niczego w życiu tak nie pragnęła. Pragnęła tak po prostu znów poczuć Jego uśmiech, zapach, obecność. Nie chciała znów upaść, tyle razy upadała, bała się. Chciała wszystko naprawić, lecz wiedziała, że po tym wszystkim jest to niewykonalne. Czasem milczy, choć tak trudno jest jej milczeć. Potrafi krzyczeć, wykrzyczeć wszelkie uczucia tłumiące się w jej drobnym ciele, lecz milczy. Dlaczego? Pragnęła mieć prostsze życie, chciała pozbyć się wszelkich problemów, myślała, że gdy tylko się zmieni, jej problemy tak po prostu znikną. Zmieniła się, problemy zostały, i tak jak wcześniej z każdą chwilą narastały. Bała się. Bała się, że znów upadnie, że nie da rady. Jej niebieskie oczka zaszkliły się łzami gdy tylko obudziła się ze snu. Śniła, że jest przy niej, że nie musi się niczego bać, była wręcz pewna, że wrócił i że jest. To był tylko sen, myliła się. Znów przeliczyła się z oczekiwaniami, znów jej życzenia i prośby nie zostały wysłuchane. Znów boryka się z problemami które z minuty na minutę narastają i zbliżają ją do upadku. Jest silna, da radę, lecz nie na długo. Potrzebuje kogoś, kogoś takiego jak On, kogoś kto wysłucha, przytuli, pomoże, kogoś z kim będzie czuć się pewnie, z kim nie będzie miała się czego bać. Kogoś z kim znajdzie wspólny język. Chce znów usłyszeć ciszę, ciszę którą On tak do niej przemawiał.

2014...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najlepsze teksty powstają przy najmocniejszych emocjach...

Ktoś kiedyś mi powiedział, albo podświadomie sama to powiedziałam ... Nie pamiętam, w każdym razie, jeśli będziesz miewać takie chwile, że n...